Przejdź do treści

Wakacje all-inclusive w Egipcie – raj czy pułapka?

Egipt od lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem turystów. Tłumy przyjeżdżają do tego gorącego kraju, by zaznać wypoczynku z prawdziwego zdarzenia. Możliwości jest cały wachlarz – od zwiedzania piramid, przez pustynną podróż quadem, aż po nurkowanie czy opalanie się na plaży. Wszystko zależy od zasobności portfela oraz aktualnych upodobań. Właśnie dlatego wielu podróżnych decyduje się na formułę all-inclusive, która buduje swego rodzaju komfort. 

All-inclusive to forma zakwaterowania, która pozwala korzystać z posiłków oraz napojów bez limitu i bez dodatkowych opłat. To wygodna opcja, dzięki której nie trzeba martwić się o nadszarpnięcie swojego budżetu. Zaoszczędzone środki można wykorzystać na wycieczki fakultatywne, pamiątki czy napiwki. Egipt w głównej mierze utrzymuje się z turystyki. Z tego powodu pracownicy hoteli pragną stworzyć wspomnienia, dzięki którym goście wyjadą do domów zadowoleni i będą chętnie powracać. Czy jednak ten rajski wypoczynek na pewno jest tak cudowny, jak może się wydawać?

Fot. Agnieszka Łukaszewska
Fot. Agnieszka Łukaszewska

Odczuwalna troska

Wiele hoteli położonych jest bezpośrednio nad morzem i oferuje dostęp do prywatnego fragmentu plaży. Dzięki temu turyści mogą czuć się bezpiecznie i w pełni oddawać odpoczynkowi. Wzdłuż linii brzegowej codziennie rano przechadza się patrol egipskich żołnierzy. Sprawdzają oni, czy nikt niepowołany nie przedarł się drogą morską na ten teren pod osłoną nocy. Dodatkowo po samym hotelu snuje się ochrona, dbająca o spokój i dobrą zabawę gości. Nie można więc narzekać na brak troski.

Pracownicy co chwilę upewniają się, czy gościom niczego nie brakuje. Są przy tym niezwykle uśmiechnięci oraz życzliwi. Szybko reagują na potrzeby gości i preferują personalne podejście. Często pytają turystów, skąd są, jak mają na imię, a bywa, że wdają się w dłuższą pogawędkę. Będący na miejscu animatorzy starają się zachęcić do uczestniczenia w atrakcjach i przerwać monotonię. Często odbywają się zajęcia ruchowe w basenach, na plaży, a nawet imprezy tematyczne.

Z kolei oferta nielimitowanego jedzenia i picia nie pozostaje taką tylko z nazwy. Goście do dyspozycji mają bogaty wybór dań oraz napojów alkoholowych i bezalkoholowych. Cieszą się zwykle sporym zainteresowaniem, ale zapasy bardzo szybko są uzupełniane. Dzięki temu goście mogą cieszyć się świeżym, dopiero co przygotowanym jedzeniem i pysznymi drinkami w upalne dni.

Słodka niewola

Mając dostęp do wszystkiego na miejscu, wielu turystów nie ma nawet potrzeby opuszczać hotelu. Rytm dnia wyznaczają posiłki i odpoczynek. Zaczyna się zwykle od śniadania, potem następuje relaks na plaży czy w basenie, urozmaicony o propozycje animatorów. Po obiedzie znów następuje powrót do odpoczynku. Wieczorem kuszą kolacja i inne atrakcje proponowane przez hotel. W trakcie całego dnia dodatkowo można korzystać z barów. Dla tych, którzy pragną wylegiwać się w hotelu, jest to idealne rozwiązanie. Ci, którzy potrzebują dawki emocji i nowych wrażeń, zmuszeni są wybrać się poza znany im teren.

Goście nie muszą martwić się o nic – i to bywa niebezpieczne. Stają się uzależnieni od tego, co oferuje hotel. Całe wakacje kręcą się wokół rutynowych posiłków, powtarzalnych wydarzeń i luksusu. Można zbyt łatwo przyzwyczaić się do wygody czy braku wysiłku i zapomnieć, jakie naprawdę są realia Egiptu. A jest to kraj, w który tak wielu ludzi ledwo wiąże koniec z końcem.

Przekleństwo dobrodziejstw

Kiedy wszystko jest w cenie, łatwo zapomnieć o umiarze. Na stołówkach codziennie widać ogrom marnowanego jedzenia. Przyjezdni nakładają sobie znaczne porcje, a potem nie są w stanie ich zjeść. Wiele potraw trafia więc prosto do kosza. Pomijając kwestie etyczne, może to stanowić spory problem dla osób zarządzających hotelem. A najlepszym rozwiązaniem jest po prostu nałożyć sobie mniej jedzenia i wrócić po dokładkę tylko w razie potrzeby.

Podobnie bywa z bezrefleksyjnym korzystaniem z udogodnień. Często goście rezerwują leżak ręcznikiem, mimo że nawet z tego nie korzystają. Chęć zajęcia jak najlepszego miejsca wpływa jednak na komfort innych. Wymusza kombinowanie, gdzie zostawić swoje rzeczy, mimo że większość miejsc jest już zajętych.

Wakacje są wspaniałą okazją, by zregenerować siły i spędzić miło czas. Formuła all-inclusive może być szansą na choć chwilowe doznanie luksusu i wyjątkowości. Trzeba jednak uważać, by ten komfort nie wpłynął negatywnie na otoczenie i na innych. Warto pamiętać o umiarze, bo czasem mniej znaczy więcej.

Fot. nagłówka: Agnieszka Łukaszewska

Zobacz też:

O autorze

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonatka języka polskiego, psychologii i różnych form dziennikarskich. Lubi bawić się słowem i szukać nowych perspektyw w rozmowach z ludźmi. W wolnym czasie chętnie wybiera się na city breaki.