Niezwykle powszechny w naszym kraju, a w szczególności wśród skrajnej prawicy, jest mit, jak to Chiny miały, dzięki swojemu dzikiemu kapitalizmowi, stać się gospodarczą potęgą świata. Jednak już nawet pobieżne spojrzenie na chiński system ujawnia pewien zadziwiający schemat. W każdym aspekcie funkcjonowania gospodarki państwo chińskie nadal odgrywa dominującą rolę, w stopniu niemożliwym do zaakceptowania w Europie.
Państwo na każdym kroku
Większość ludzi zgodziłaby się, że podstawową cechą kapitalizmu są prywatne przedsiębiorstwa. Polska prawica regularnie krytykuje pozostałe niesprywatyzowane spółki państwowe jako szkodzące gospodarce. Jak to tymczasem wygląda w Chinach? Jak się okazuje przedsiębiorstwa państwowe nie tylko pozostają największymi w chińskiej gospodarce, ale też w samym 2020 wygenerowały 60% PKB. [1] Partia komunistyczna nadal zachowuje kontrolę nad kluczowymi sektorami jak bankowość, górnictwo, telekomunikacja, budownictwo, koleje, produkcja wojskowa i wiele innych. Jeśli jakikolwiek inwestor zagraniczny chciałby wkroczyć w rynek przemysłowy, może zrobić to tylko poprzez wspólne przedsięwzięcia z lokalnymi firmami. [2]
Nawet poza wspomnianymi państwowymi firmami państwo posiada udziały w kluczowych branżach. W sektorze technologicznym na przykład główną rolę odgrywają nie prywatne korporacje jak w Stanach, lecz firmy o mieszanej prywatno-państwowej własności, dlatego że rząd chętnie wspiera rozwijające się startupy, przejmując ich część i tym samym chroniąc je przed konkurencją. Inną formą hybrydowej własności są firmy, które oryginalnie funkcjonowały jako czysto rządowe, po czym zostały częściowo sprywatyzowane, z rządem nadal odgrywającym kluczową, decyzyjną rolę. Do takich należy między innymi znana firma Huawei. [2]
Bogaci i podatki
Jest też w praktyce niemożliwe zostanie bogatym bez współpracy z partią. Jeśli do takiej współpracy nie dochodzi, rząd zakłada konkurencję do wykluczenia z rynku albo wymusza sprzedaż. [3] W bardziej skrajnych przypadkach niepokorny businessmen zostaje aresztowany albo tajemniczo znika [4][5][6][7][8][9]. Podsumowując, przedsiębiorcy nie mają możliwości prowadzenia działalności gospodarczej w sposób, który nie byłby zgodny z wizją partii.
Jeśli chodzi o przychylność biurokracji przy zakładaniu i prowadzeniu przedsiębiorstwa, to rysuje się bardziej skomplikowany obraz niż Chiny wprowadzające dziki kapitalizm jeszcze w latach 90. Ranking banku światowego ,,Doing Business” z 2016 dał Chinom zaledwie 84 miejsce ze 189, daleko za Polską na 25. [10] Ten wynik poprawił się od tego czasu i najnowszy ranking daje im już 31 miejsce [11], ale rzeczywistość nadal jest daleka od libertariańskich ideałów, gdzie państwo ma nie ingerować kompletnie w gospodarkę.
Niewiele rzeczy jest tak znienawidzonych przez prawicę jak podatki. Sytuacja pod tym względem w Chinach przypomina raczej standardowy kraj unijny niż wolnorynkową utopię. Istnieje aż siedem progów podatku dochodowego od 3% do 45%, a dla korporacji pięć od 5% po 35%. Do tego dochodzą obowiązkowe składki społeczne, łącznie sześć, do których wlicza się też fundusz mający na celu zapewnienie oszczędności na mieszkanie. [12][13]

Ziemia własnością urzędników
Bardziej pesymistyczny obraz pojawia się, kiedy spojrzymy na wieś. Okazuje się bowiem, że tam nie tylko własność ziemi w praktyce nie istnieje, ale też zmiana miejsca zamieszkania jest legalnie zabroniona. System Hukou, regulujący ile osób może przenieść się ze wsi do miast, i tym dzielący kraj na dwie części, nadal obowiązuje, nawet jeśli w luźniejszej formie niż za Mao. Jest on szczególnie rygorystyczny w miastach powyżej pięciu milionów mieszkańców. [14]
Z kolei ziemia uprawna nadal pozostaje własnością lokalnych urzędów i tak o ile od lat 80 rolnicy mają przypisane własne pola i handlują wyprodukowanymi przez nich dobrami, to nadal płacą za leasing pól. Daje to urzędnikom możliwość dystrybuowania ziemią w zależności od własnych priorytetów, z czego chętnie korzystają. Taki system skutecznie uniemożliwia rolnikom swobodne dysponowanie własną ziemią, przykładowo nie mogą jej użyć jako zabezpieczenie wobec kredytów, a w przypadku redystrybucji przepadają wszystkie inwestycje w nią włożone. [15]
Fot. nagłówka – Wikimedia https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Pudong_Shanghai_November_2017_panorama.jpg


