Przejdź do treści

felieton

Dziopa: FIFA osiągnęła himalaje sportwashingu

Sport to rywalizacja, emocje, piękne historie, ale przede wszystkim polityka. Można się z tym nie zgadzać, można się buntować, ale jednostkowe tupnięcie lewą nogą na znak protestu przeciwko Erdoganowi, Putinowi, Infantiniemu, czy innym koryfeuszom sportwashingu, nie wywoła choćby mrugnięcia. Trawa jest zielona, niebo jest niebieskie, sport to polityka. To samo w sobie nie jest złe, nie świadczy, o tym, że ludzkość zawiodła. Sport w polityce można wykorzystać dla szeroko pojętego dobra. Nie ma wielu lepszych narzędzi, choćby z historycznych względów, do promocji pokoju i tolerancji. Z zawodem mamy do czynienia dopiero w tym miejscu, gdyż z jakiegoś powodu sport wykorzystujemy do promocji szaleństwa, destabilizacji i wybielania ludobójstwa.

Dowiedz się więcej »Dziopa: FIFA osiągnęła himalaje sportwashingu

Dziopa: Negacja mainstreamowych definicji patriotyzmu

Żadna z definicji patriotyzmu, które do tej pory usłyszałem mi nie pasuje. Nie, to nie jest tak, że patriotą nie jestem – wprost przeciwnie. Jedni podchodzą do tego w zbyt emocjonalny, przepełniony martyrologicznymi, oklepanymi frazesami sposób. Jak coś staje się przeekpresjonowane, trochę traci autentyczności. Druga, liberalna szkoła mówi, patriotyzm to płacenie podatków i sprzątania po swoim psie. Kurde, to też do mnie nie przemawia. Zresztą wydaje mi się, że nawet osoby, które tak definiują patriotyzm nie do końca to czują.

Dowiedz się więcej »Dziopa: Negacja mainstreamowych definicji patriotyzmu

Dziopa: Być jak Santi Cazorla

Być może spotkaliście się ze stwierdzeniem, że przyszło nam żyć w okresie „kryzysu autorytetów”. Brzmi to bardzo poważnie, gdyż prowadzi do innej, troszkę przerażającej konkluzji – na świecie brakuje ludzi, z których powinno się brać przykład. Nie moją intencją jest prowadzenie badań i analiz, czy rzeczywiście kryzys autorytetów to realny problem czy mrzonka. Chcę troszkę ponarzekać na abstrakcyjność pojęcia „ludzie sukcesu”, bo to właśnie te jednostki są wpajane nam, młodemu pokoleniu, jako wzory do naśladowania. I przy okazji zaproponować jeden wzór. Tak, chodzi o Santiego Cazorle. Zanim o tym jegomościu, rozprawmy się z tymi najbardziej mainstreamowo-tiktokowo-instagramowowo-ludziosukcesowymi autorytetami. 

Dowiedz się więcej »Dziopa: Być jak Santi Cazorla

Dziopa: Pochwała życia osiedlowego

Osiedle nie służy jedynie za noclegownie. To organizm. Fakt, troszkę już skostniały i schorowany, ale wciąż piękny. Ma dwa serca: jedno w kościele, drugie na ryneczku. Wszelkie naczynia połączone są przypadkowymi spotkaniami z sąsiadami. Ci z naszego bloku, a i czasem tamci z drugiego końca osiedla to całkiem fajni kompani do konwersacji. To co jest piękne, tych spotkań wcale nie jest aż tak mało, dzięki czemu więzy są silniejsze. Między ploteczkami wymienianymi przez starsze sąsiadki znające się od niepamiętnych czasów wkrada się zapach smażonego parę okien dalej schabowego albo sosu pomidorowego do gołąbków. Czasem wali spalenizną, ale który szef kuchni w mieszkaniu z wielkiej płyty nigdy niczego nie spalił? Na osiedlu dzieje się dużo, ale w trybie spokojnym i powolnym. Czyli najlepszym, jedynym, który dystansuje nas od szaleństwa. 

Dowiedz się więcej »Dziopa: Pochwała życia osiedlowego

Nie tylko Ostatnie Pokolenie. Prawica także lubi blokować drogi

Ostatnie Pokolenie dało czas władzy na realizację postulatów do wyborów samorządowych. Już wtedy odgrażało się, że jeśli nie zostaną one spełnione, to dojdzie do wszczęcia masowych akcji związanych z obywatelskim nieposłuszeństwem. Nie powinien nas dziwić wysyp takich, a nie innych protestów ze strony działaczy. A czy powinien nas aż tak denerwować? Cóż, nic dziwnego, że ktoś czuje się zirytowany brakiem możliwości dotarcia do pracy, do domu, lekarza, na spotkanie. W tych nerwach nie jesteśmy jednak konsekwentni i wyznajemy zasadę „silni wobec słabych, słabi wobec silnych”.

Dowiedz się więcej »Nie tylko Ostatnie Pokolenie. Prawica także lubi blokować drogi

Dziopa: Prezesi uczą się zwalniać pracowników od szefa państwowej spółki!

Kapitalizm nas wyniszcza, ale w chwili obecnej to jednak najlepsze, co możemy mieć. To system bezlitosny. Każdy walczy o swoje, ale nie każdy z tego samego miejsca. Jedni mają łatwiej, inni gorzej. W jego ramach powstaje pewna niesformalizowana hierarchia tworzona w oparciu o wysokość posiadanego kapitału – najczęściej tego finansowego. W ten sposób facet z setkami tysięcy na koncie może w jedną chwilę pozbawić tysiące rodzin źródła ich utrzymania.

Dowiedz się więcej »Dziopa: Prezesi uczą się zwalniać pracowników od szefa państwowej spółki!

Dziopa: Igrzyska przesiąknięte skandalem

Pięć pierścieni złączonych w jedność, płomień znicza olimpijskiego – zarówno te, jak i inne symbole Igrzysk Olimpijskich mają budować swoisty klimat towarzyszący sportowej imprezie. Klimat pokoju, wzajemnego szacunku, miłości. Tymczasem Igrzyska Olimpijskie to maszyna generująca kontrowersje niemal na każdej swojej płaszczyźnie. Żyjemy w rzeczywistości, która sprzyja rozwojowi konfliktów, poszukiwaniu sensacji – współczesne społeczeństwo z idei promującej pozytywne wzorce zrobiło przedmiot polityczno-etycznego sporu. Nota bene, nie pierwszy raz – o tym jednak trochę później.

Dowiedz się więcej »Dziopa: Igrzyska przesiąknięte skandalem