Wracasz się po coś do domu. Zanim jednak z niego wyjdziesz, wolisz na chwilę sobie usiąść. Tak na wszelki wypadek. To głupie, ale przecież nie zaszkodzi. Zwłaszcza jeśli, odpukać, ostatnio stłukło Ci się lusterko. Dobrze chociaż, że udało Ci się ominąć szerokim łukiem drabinę i czarnego kota sąsiadów. Nie, przecież to bez sensu. Chociaż… Nawet z pozoru kulturalne, odruchowe zasłanianie dłonią ust podczas ziewania, pierwotnie miało nas chronić przed połknięciem demona.

Pomimo ogromnego postępu cywilizacyjnego, przesądy dalej są obecne w naszym życiu. Dlaczego tak się dzieje?
Andrzejki
W nocy z 29 na 30 listopada wypadają andrzejki. Wigilia imienin świętego Andrzeja Apostoła to najpopularniejsza noc wróżb, obchodzona już od XVI w., chociaż na co dzień kościół katolicki zakazuje wszelkich czarów. Podczas tej nocy można sięgnąć do ludowej magii, żeby poznać swoją przyszłość. Dawniej obchody wyglądały jednak inaczej. Kiedyś andrzejki były świętem tylko dla niezamężnych kobiet, które mogły tego dnia dowiedzieć się kogo poślubią. Wróżby te traktowano z wielką powagą. Większość rytuałów przebiegała w ciszy, we własnym zakresie, tuż przed wybiciem północy. Mężczyźni mieli swoje osobne święto. W nocy z 24 na 25 listopada obchodzili katarzynki, które nie przetrwały jednak próby czasu.
Andrzejki powróciły w XX wieku. Wówczas nadano im lekki, imprezowy ton. Do dziś obchodzi się je w również w Szkocji czy Grecji, gdzie wróży się ze studni.

Samej zdarzyło mi się bawić w lanie figur z wosku, wyścig butów czy losowanie imienia przyszłego męża. Nigdy jednak do końca nie rozumiałam skąd się wzięło to święto, a tym bardziej, dlaczego ciągle jest obchodzone. Obecnie słyszy się o nim coraz rzadziej, ale nadal wierzymy w niektóre przesądy czy wróżby. Podobnie jak gołębie.
Czy gołębie są przesądne?
B.F. Skinner, jeden z twórców behawioryzmu, przeprowadził ciekawy eksperyment na gołębiach. Ptaki karmiono w losowych momentach, bez względu na ich zachowanie. Mimo to, ciągle próbowały one znaleźć schemat, który tłumaczyłby pojawienie się pokarmu. Zaczęły podskakiwać, kręcić w kółko, obracać łebkami, wyciągać szyję lub niemal tańczyć – wszystko w nadziei na otrzymanie smacznej nagrody. Niemal jakby były przesądne.
Chociaż trochę głupio się do tego przyznać – sami zachowujemy się podobnie. Powtarzamy pewne schematy dawniej zaobserwowanych zachowań, w nadziei, że przejmiemy w ten sposób kontrolę nad rzeczywistością.
Skąd biorą się przesądy?
Przesąd to według słownika PWN wiara w tajemnicze, nadprzyrodzone związki między zjawiskami, w fatalną moc słów, rzeczy i znaków lub po prostu mocno zakorzenione, błędne przekonanie. Silna wiara w nieistniejące związki przyczynowo-skutkowe. Zazwyczaj wiąże się ona ze strachem przed nieznanym i obawą przed przekleństwami. Witanie się w progu naraża na wpuszczenie do domu demonów. Pukanie w drewno odpędza złe duchy. Wiązanie niemowlętom czerwonej wstążki ma je uchronić przed przekleństwem. Z kolei szczęśliwe amulety przynoszą farta. Symboliczna czterolistna koniczyna, podkowa, znaleziona na ulicy moneta czy łapanie się za guzik na widok kominiarza mają nam zapewnić szczęście. Zdecydowanie przeważają jednak przesądy negatywne.

Przesądy w naszej kulturze pochodzą głównie z dawnych słowiańskich wierzeń, obserwacji natury i dawnych tradycji. Stare zwyczaje wcale nie zniknęły wraz z chrystianizacją – wszystko się wymieszało. Takie święta jak andrzejki są tego przykładem: wigilia św. Andrzeja to chrześcijańska data, ale odprawiane podczas obchodów rytuały są już pogańskie. Przesądy i wróżby zmieniły się w zasady kultury osobistej, ludowe porzekadła czy horoskopy. Nadal są dla nas atrakcyjne; być może dlatego, że pozwalają nam znaleźć się w centrum wszechświata.
Efekt horoskopowy
W 1948 r. psycholog Bertram R. Forer przeprowadził na studentach test osobowości, a następnie zapytał, czy ci uznają jego wyniki za trafne. Jeden z uczniów otrzymał następującą analizę:
Masz potrzebę, by ludzie cię lubili i podziwiali, jednak jesteś osobą krytyczną wobec siebie. Masz duże możliwości, które wciąż pozostają niewykorzystane. O ile na zewnątrz możesz wyglądać na osobę zdyscyplinowaną i opanowaną, wewnątrz często trapi cię niepewność i martwisz się o wiele spraw. Niekiedy masz poważne wątpliwości, czy twoja decyzja była dobra albo czy twoje czyny były właściwe. Cenisz sobie własną niezależność myślenia i nie przyjmujesz cudzych twierdzeń bez przekonujących dowodów. Życie nauczyło cię, aby nie przesadzać ze szczerością, kiedy się przed kimś otwierasz. Czasem bywasz osobą otwartą na ludzi, przystępną i towarzyską, ale innym razem zamkniętą, ostrożną i zdystansowaną. Niektóre z twoich marzeń wydają się być nierealistyczne.
Studenci byli wyjątkowo zadowoleni ze swoich analiz. W skali od 0 do 5 ocenili ją średnio na 4,26. Trochę popsuł im się humor, gdy dowiedzieli się, że każdy z nich otrzymał dokładnie takie same wyniki, sklejone z horoskopów.
Efekt horoskopowy odnosi się więc sytuacji, gdy ogólne stwierdzenie traktujemy personalnie. Bazuje on na myśleniu egocentrycznym; pozwala nam zapomnieć o pretensjonalnym stwierdzeniu „nie jesteś pępkiem świata”. Z tej prawidłowości chętnie czerpią magicy, rzekomo czytający w myślach, horoskopy, niektóre testy osobowości (nie ma co z góry odrzucać wszystkich) czy ciasteczka z wróżbą, które zawsze pasują do naszej sytuacji. Jest też w tym sporo myślenia życzeniowego i błędów poznawczych. A co z wizytami u wróżki?
Tarot
Dawniej wiedźmy palono na stosie. Dziś podbijają Tik Toka. W dużej mierze jest to zasługa tarota – talii złożonej 78 kart z symbolicznymi obrazkami. Co ciekawe, tarot powstał w XIV wieku we Włoszech jako gra karciana, przypominająca współczesnego brydża. Dopiero z czasem w ilustracjach dostrzeżono głębsze znaczenie i przypisano im magiczne właściwości. Współcześnie karty służą do wróżenia i autorefleksji nad własnym życiem. Nie powinniśmy jednak przeceniać ich siły. Koniec końców to tylko karty i wyłącznie od nas zależy jakie przypiszemy im znaczenie. Sytuacja wygląda o wiele gorzej, gdy wróżki żerują na ludziach w kryzysie, którzy nie są w stanie podejść do tych kwestii z dystansem.

Tym sposobem wróżby i przesądy tracą swoje magiczne właściwości. Nie ma jednak co się okłamywać – nie jesteśmy istotami w pełni racjonalnymi. Ludowe porzekadła i symbole pozostaną częścią naszego życia.
fot. wyr.: Unsplash/David Tomaseti
O autorze
studentka dziennikarstwa na UW. Uwielbia czytać literaturę piękną, oglądać thrillery psychologiczne i pisać wszelakie twórcze teksty: artykuły, opowiadania oraz wiersze.

