Tove Jansson to nazwisko znane tak samo jak J.K. Rowling, Ian Flemming czy J.R.R. Tolkien. Dolina Muminków to miejsce kojarzące się z beztroską, a jej mieszkańcy obdarzeni są pogodą ducha i uniwersalną mądrością. A jednak Tove to nie tylko Mama Muminków. To również malarka, kobieta twardo stąpająca po ziemi, pisząca, malująca i żyjąca swoim własnym życiem. Zapraszam was na pierwszą część opowieści o Tove i jej świecie.
Rodzina Tove
Tove jest najstarszym dzieckiem dwójki artystów. Viktor Jansson pochodzi z Helsinek i jest rzeźbiarzem. Signe „Ham” Hammarsten jest Szwedką, zajmuje się rysunkiem i malowaniem. Poznali się w Paryżu na Académie de la Grande Chaumière, francuskiej uczelni artystycznej. Stolica Francji zajmuje później ważnym miejsce w biografii Janssonów, jak i samej Tove.
Viktor i Signe pobrali się w 1913 roku w Helsinkach, a ich córeczka przyszła na świat 9 sierpnia następnego roku. Tove miała dwóch młodszych braci, którzy także zostają artystami: Per Olov – fotografem, Lars – rysownikiem.
Sama Tove Jansson miała zacząć rysować jeszcze zanim nauczyła się chodzić. Na jednym z rysunków, autorstwa Signe, dziewczynka siedzi przy stoliczku i jedną dłonią przytrzymuje kartkę, w drugiej dzierży kredkę. Nie mając jeszcze piętnastu lat, debiutuje rysunkami w kilku czasopismach, w tym w znanej gazecie dla dzieci „Lunkentus”. To rzeczywistość pędzla i sztalugi, a także ołówka i kartki jest jej pierwszym artystycznym światem. Artystka bardzo długo przedstawia się jako „Tove Jansson. Malarka i pisarka”.
Ojciec Tove na wojnie
W styczniu 1918 roku w Finlandii wybucha konflikt między komunistami, wspieranymi przez Moskwę, a „Białą Gwardią” pod dowództwem gen. Carla Gustafa Mannerheima, złożoną z byłych oficerów armii carskiej, ziemian i burżuazji. Tove Marika – bo takie imię nadano jej na chrzcie – ma wtedy niespełna 3,5 roku. Jej ojciec dołącza do oddziałów „Białych”.

14 lutego, tuż przed pierwszą bitwą, Viktor wysyła do żony list ze słowami: „Moja kochana, mała Signe. Twój mąż rusza teraz do bitwy. Niech Bóg ma w opiece nas i naszą broń. Możliwe, że już cię więcej nie zobaczę”.
Po kapitulacji ostatnich oddziałów „Czerwonych” w maju 1918 roku, Finlandia umacnia swoją niepodległość. Cena jest jednak wysoka – nawet 38 000 ofiar śmiertelnych oraz setki tysięcy internowanych. Zwycięstwo „Białych” wzmacnia władzę konserwatystów, ale społeczne i polityczne podziały, a także trauma wynikająca z represji i egzekucji, na długo zostawiają ślad w fińskim społeczeństwie.
Wojna wpływa też na ojca późniejszej twórczyni Muminków. Rzeźbiarz, który w Paryżu opowiada z błyskiem w oku o świetle i materiałach, wraca do domu jako człowiek zamknięty w sobie, stąpający jedną nogą po przeszłości, drugą po teraźniejszości.
Rozwój i podróże
Tove pierwszy raz na stałe wyjeżdża z domu w wieku 15 lat. Przenosi się do rodziny Signe w Sztokholmie, gdzie studiuje grafikę reklamową i formy. Sztywna i opresyjna forma zajęć szybko jednak zniechęca dziewczynę, która jest z natury wolnym duchem, chcącym tworzyć na swój sposób i w swoim czasie. Jednocześnie jest rozdarta między chęcią studiowania a poczuciem odpowiedzialności za rodzinę. Chce pomóc matce, która została w Helsinkach, a której rysunki sprzedawane gazetom i wydawnictwom były w tamtym czasie głównym źródłem utrzymania rodziny.
Po trzech latach wraca do stolicy Finlandii, aby zacząć tam naukę w Szkole Rysunku Fińskiego Towarzystwa Artystycznego, zwanego częściej Ateneum. Ten czas to burzliwy okres dla Tove-studentki. Kilkukrotnie rzuca studia i wraca do Ateneum. Dużo maluje i jeszcze więcej pisze w swoich pamiętnikach. Od czasów sztokholmskich, zapełniła co najmniej 3 zeszyty. Poczucie zamknięcia i marginalizacja ze względu na płeć dawały coraz mocniej o sobie znać.
W styczniu 1936 roku, wraz z garstką znajomych, wynajmuje swoje pierwsze atelier, miejsce nieskrępowanej pracy artystycznej. Dwa lata później swoje miejsce znajduje w Paryżu, dokąd wyjechała na stypendium. Chodzi tam śladami rodziców, którzy mieszkali w dzielnicy artystycznej Montparnasse. Po kilku miesiącach odwiedza ją ojciec, nazywany przez nią Faffanem. „Wszystko wygląda podobnie i wspomnienia bardzo mnie wzruszyły” – tak pisze w listach do żony, z którą przecież spędził wiele miesięcy w Paryżu.
Większą część życia przeżyje jednak w Helsinkach, na zmianę z letnim domkiem najpierw na wysepce Bredskär a później Klovharu w Zatoce Fińskiej. Od 1944 roku ma swoje stałe miejsce, atelier w wieży przy Ulrikasborgsgatan 1. To tam, pośród sztalug i papierów zatapiała się w słowach, rysunkach i farbach. To tam powstał również Muminek.
Tove, rysunki i Muminek
W 1940 roku Tove zyskuje przydomek „pierwszej rysowniczki satyrycznej Finlandii”. Wszystko za sprawą współpracy z gazetą “Garma”, która zamieszcza jej rysunki. Dorobek artystki to około stu okładek – pierwsza z roku 1935 – oraz blisko pięćset rysunków o charakterze satyrycznym i ilustracyjnym. „Garma” jest jedną z wielu aren, na których doskonali swój warsztat i testuje pomysły. „Garma” to poligon doświadczalny, pre-Muminkowy warsztat. W 1943 roku pojawił się tam dobrze nam dziś znany bielutki troll z długim noskiem, wtedy znany jeszcze jako Niuchacz.

Niuchacz staje się charakterystycznym elementem wizualnym Tove, pojawiając się na rysunkach i ilustracjach jako jej sygnatura. Oficjalnie rodzi się w 1943 roku i otrzymuje wąski nos, małe usta, szpiczaste uszy oraz długi, cienki ogonek, często rysowany w agresywnym odcieniu, podkreślającym satyryczny charakter grafik.
Później jego wygląd i imię ewoluowały. Pierwsza pełnoprawna książka o Muminkach ukazuje się w Finlandii w 1945 roku, choć jej początki sięgają przełomu 1939 i 1940 roku (wojna radziecko-fińska). Po Małych trollach i dużej powodzi, bo tak oryginalnie nazywała się książka, przychodzi czas na Kometę nad Doliną Muminków i W Dolinie Muminków. Więcej o książkach, Dolinie i współczesnych nawiązaniach będę pisał w drugiej części opowieści o Tove i Muminkach.
Tove poza pracą
Analizując wnikliwie „markę osobistą” Tove, można odnieść wrażenie, że mówimy tutaj o dwóch różnych osobach. Z jednej strony wyłoni się obraz kobiety będącej ucieleśnieniem bohaterów z Doliny: dobrodusznej, radośnie spacerującej pośród fiordów Północy, nieświadomej istnienia banków, pieniędzy, negocjacji i interesów.
A jednak: nic bardziej mylnego. Mówimy tutaj o artystce pracującej już od 15 roku życia, zarówno aby wspomóc finansowo rodzinę, jak i dać upust kłębiącej się w niej różnokolorowej pasji tworzenia. O kobiecie samoświadomej i tak samo świadomej pozycji i potencjału, jaki dała historia o trollach z odległej Doliny. Dość powiedzieć, że od lat 50. sama prowadzi negocjacje w sprawie „muminkowego biznesu”, jak sama to wszystko nazywała. Jeszcze wcześniej tak samo postępuje jako malarka. Negocjuje ceny obrazów, nanosi poprawki do sztuk teatralnych czy dyskutuje na temat ceny atelier.
Osobą, która najwięcej wie o życiu Tove na przestrzeni lat, jest „Konikova”. Naprawdę nazywała się Eva Konikoff, a ten przydomek nadała jej sama Jansson. Poznały się z Tove pod koniec lat 30. dzięki wspólnym znajomym. Kiedy w 1941 roku wybuchła wojna kontynuacyjna pomiędzy ZSRR a Finlandią, Eva wyjechała do USA, gdzie spędziła resztę życia i dokąd Tove słała dziesiątki listów. Łączyła je bardzo serdeczna, przyjacielska więź.
Związki
W życiu Tove Jansson nie brakowało również bardziej romantycznych związków. W latach 40. była zaręczona z lewicowym dziennikarzem i politykiem Atosem Wirtanenem. Opisywała go w listach do „Konikovej” jako „pozytywnie naładowanego”, „podobnego do komety”, jako „jednorazowe zjawisko”. Był intelektualistą i myślicielem zafascynowanym Nietzschem, o którym pisał książkę.
Echa postaci Wirtanena można znaleźć w zachowaniu Włóczykija lub Piżmowca. Wielokrotnie rozmawiali z Tove o zaręczynach i małżeństwie. Oboje byli jednak zbyt niezależni. Dodatkowo wojenne doświadczenia Tove zdecydowały, że nigdy do tego nie doszło. „Ta wojna nauczyła mnie w każdym razie jednego. Żadnych synów. Żadnych żołnierzy”, pisała w liście do USA.
Życiową partnerką Mamy Muminków staje się Tuulikki Pietilä, fińska graficzka, która przez wiele lat odpowiada – razem z Tove – za ilustracje do książek o przygodach Muminków. Poznają się na przyjęciu bożonarodzeniowym w grudniu 1955 roku, choć ich drogi przecinają się już w przeszłości. Chodzą do Ateneum w tym samym okresie, choć do różnych klas, bywają w tym samym klubie na francuskim Monteparnassie. Jednak dopiero na początku 1956 roku ich relacja stała się głęboka, silna i intymna. Tootiki, pojawiająca się w Zimie w Dolinie Muminków oraz Opowiadaniu z Doliny Muminków to odzwierciedlenie tej miłości.

Twórczyni
Tove Jansson umiera 27 czerwca 2001 roku w Helsinkach jako twórczyni jednego z najbardziej rozpoznawalnych światów – Doliny Muminków. Jej książki przetłumaczono na ponad 30 języków, a miliony fanów słało listy do stolicy Finlandii z pytaniami czy wyrazami podziwu.
Jednocześnie Jansson jest kobietą, która doskonale wie, czego chce. Nie boi się ciężkiej pracy, ba, ciągnie ją do tej pracy z wewnętrznej potrzeby tworzenia. „Tworząc, nie myśli się o innych! Człowiek stara się wyrazić siebie samego, swoją percepcję, doprowadzić do syntezy, wyjaśnić, uwolnić. Każda nature morte, każdy pejzaż, każde płótno jest autoportretem!”.
W następnym artykule kontynuuję tę opowieść. Wchodzę za Tove do Doliny, do filozofii jej mieszkańców, do ich przygód, do znaczenia rysunku i do wpływu, jaki te białe trolle mają na dzisiejszy świat.
Nähdään!
Vi ses!
fot. nagłówka: kolaż autora na podstawie grafik z domeny publicznej
O autorze
Student kierunku Bezpieczeństwo Międzynarodowe i Dyplomacja.
Swoje artykuły opiera na wielu źródłach, dających szeroko spojrzenie na dany temat.
Wielbiciel bliskich i dalekich podróży, storytellingu oraz łączenia słowa
z obrazem lub grafiką.


