Granice władzy, czyli kiedy polityka zaczyna pachnieć korupcją
Samolot od katarskiej monarchii, miliardowe inwestycje z Bliskiego Wschodu, rodzinne fundusze i fala bezprecedensowych ułaskawień. U schyłku 2025 roku coraz trudniej oddzielić interes państwa od prywatnych korzyści władzy. Czy Ameryka przekroczyła punkt, w którym trzeba nazwać rzeczy po imieniu?




