Szymon Hołownia po raz kolejny powoduje zamieszanie w polskiej polityce. W jednym momencie ogłasza, że nie chce być prezesem Polski 2050 w kolejnej kadencji oraz że ubiega się o wysokie stanowisko w ONZ. Czy to tylko polityczna ucieczka do przodu?
Szymon i długi wpis
29 września 2025 roku Szymon Hołownia zamieścił na swoim koncie na Facebooku długi wpis. Adresatami tego listu otwartego byli ci, „z którymi od sześciu lat idziemy drogą Polski 2050”. Marszałek Sejmu zakomunikował w nim dwie bardzo ważne informacje:
- nie będzie ubiegać się o stanowisko przewodniczącego Polski 2050 w następnej kadencji,
- złożył aplikację w konkursie na Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców.
Oprócz tego pisał dużo o wcześniejszych działaniach: wyborach w 2023 roku, akcjach Stowarzyszenia Polska 2050, pracy w Sejmie i pluralizmie. To ostatnie słowo, razem ze „współpracą” i „rozmową”, stało się główną składową agendy politycznej i pomysłu na siebie Szymona Hołowni. Przez ostatnie miesiące kreował swoją postać na sejmowego łącznika, pomost pomiędzy „polityczno-medialnymi, chorymi na nienawiść plemionami”. Wydaje się jednak, że para uleciała z tej wizji, za którą chce podążać coraz mniejsza liczba wyborców.
Kolejne kamyczki w bucie
Pozycja polityczna Szymona Hołowni od wielu tygodni była daleka od stabilnej. Należy przypomnieć choćby sprawę spotkania z Jarosławem Kaczyńskim w prywatnym mieszkaniu Adama Bielana. W ostatnich dniach Polska 2050 razem z jej przewodniczącym włożyła kolejny kamyczek do rządowego buta. A przecież i tak obecna koalicja nie chodzi zbyt stabilnie. Chodzi mianowicie o głosowanie nad prezydenckim projektem ustawy o CPK. W piątek 26 września posłowie nie poparli wniosku Lewicy, która chciała odrzucenia w pierwszym czytaniu prezydenckiego projektu.
Pomysł Lewicy poparło łącznie 203 posłów: wszyscy obecni posłowie Koalicji Obywatelskiej, 24 z 25 głosujących posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz wszyscy reprezentanci Lewicy. Klub Polski 2050 nie zajął jednolitego stanowiska – 7 osób poparło odrzucenie projektu, 12 wstrzymało się od głosu, a 9 było przeciw. W tej ostatniej grupie znalazł się także marszałek Sejmu.
Ostatecznie to właśnie posłowie Polski 2050, którzy sprzeciwili się odrzuceniu lub nie wyrazili stanowiska, sprawili, że projekt został skierowany do dalszej pracy w komisjach. Odrzuceniu prezydenckiego projektu sprzeciwili się posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji, a także członkowie kół Razem, Wolnych Republikanów i Konfederacji Korony Polskiej.
Szymon w Narodach Zjednoczonych?
W tym samym wpisie, od którego wyszedłem na początku mojego artykułu, Szymon Hołownia pisze o swojej przyszłości. Potwierdza chęć wypełnienia umowy koalicyjnej, w myśl której na stanowisku marszałka z dniem 13 listopada zastąpi go Włodzimierz Czarzasty.
Jednocześnie z tonu wypowiedzi można wnioskować, że sam zainteresowany nie chce być dłużej częścią polskiej polityki. A już na pewno nie w takim wymiarze i takim charakterze jak dotychczas. Wpływ na tę decyzję mógł mieć również wynik wyborów prezydenckich. Zbyt niski, aby zadowolić kogokolwiek.
Przyglądając się wcześniejszej ścieżce zawodowej obecnego marszałka, można zauważyć, że duże miejsce zajmują tam kwestie ideowe, czy też akcje „pro publico bono”. Agencja ONZ zajmująca się uchodźcami wydaje się więc naturalnym wyborem. Choć przecież „nigdy wcześniej Polaka nie było w takim miejscu w strukturach ONZ”.
Promocja przedstawiciela naszego kraju na tak wysokie i szczególne stanowisko w strukturach Organizacji z pewnością byłaby ogromnym sukcesem. Jednak ten sukces zależy od wsparcia zarówno Pałacu Prezydenckiego, jak i rządu. Adam Szłapka, pytany w TokFM o wsparcie rządu dla pomysłu Szymona Hołowni, odpowiedział, że nic na ten temat nie wie.
Szymon zaczyna rodeo
Kibicować Szymonowi Hołowni nie będą z pewnością członkowie rządu, na czele z Donaldem Tuskiem. Odejście ze stanowiska prezesa Polski 2050, ważnej bądź co bądź, partii w kolacji rządzącej, może poważnie wpłynąć na całą tę koalicję.
Z najnowszych sondaży poparcia wynika, że Koalicja Obywatelska wraz z Prawem i Sprawiedliwością idą łeb w łeb. Wydaje się, że wybory prezydenckie 2025 były początkiem rywalizacji „na żyletki”. Obie partie mogą liczyć na poparcie ponad ¼ Polaków. Polska 2050 balansuje w tym momencie na granicy progu wyborczego.
Zmiana na stanowisku prezesa partii nie wpłynie pozytywnie na jej notowania. Obecnie ciężko wskazać kogokolwiek z tej formacji, kto miałby wystarczającą siłę przebicia i kapitał polityczny do nadania Polsce 2050 nowej prędkości.
Jak ma się to do koalicji rządowej? Większość Sejmowa opiera się obecnie na 9 posłach i posłankach. Formacja Szymona Hołowni wprowadziła do izby niższej 30 swoich członków. Przy tak niskim poparciu nietrudno sobie wyobrazić scenariusz, w którym zaczną się personalne gry. Przejście nawet kilku posłów do innych formacji skurczy przewagę w głosach, która i tak na koniec dnia nie daje pewności. Vide głosowanie nad CPK.

2025 czy 2050?
Jestem daleki od wieszczenia rychłego upadku obecnego rządu. Należy mieć jednak świadomość, że obecne działania marszałka Sejmu destabilizują sytuację wokół koalicji. Analizując nieodległą historię polityczną Szymona Hołowni, można odnieść wrażenie, że podobna decyzja była szykowana od dawna. Deklarowanie niezachwianego poparcia dla rządu Donalda Tuska. Jednocześnie puszczanie oka do Karola Nawrockiego, ponownie vide głosowanie ws. CPK.
Mamy dzisiaj długą listę niewiadomych. Tak samo, jak listę tych, których los jest niepewny. Szymon. Polska 2050. Rząd.
fot.nagłówka: Anna Strzyżak/Kancelaria Sejmu
O autorze
Student kierunku Bezpieczeństwo Międzynarodowe i Dyplomacja.
Swoje artykuły opiera na wielu źródłach, dających szeroko spojrzenie na dany temat.
Wielbiciel bliskich i dalekich podróży, storytellingu oraz łączenia słowa
z obrazem lub grafiką.


