Sonia Nowacka to urodzona w 1994 roku polska poetka, scenarzystka i copywriterka. Naukowo pisarka zajmuje się badaniem elementów gatunkowych science fiction w poezji polskiej oraz anglosaskiej, a także historią krytyki literackiej. Jej debiutancki tomik poetycki pod tytułem Saros znalazł się w tym roku wśród 20 książek nominowanych do literackiej nagrody Nike. Zawarte w publikacji utwory w zaskakujący sposób komentują współczesny świat.
Miasto i woda
W wierszach Nowackiej pojawiają się liczne odniesienia do innych tekstów kultury. Autorka na kartach swojej książki cytuje Biblię oraz dzieła poetów awangardowych, do których należą m.in. Józef Czechowicz czy Bruno Jasieński. Przywołuje wiele artefaktów współczesnego świata, takich jak elektronika, sztuczna inteligencja oraz wykorzystuje terminologię związaną z mediami społecznościowymi. Pisarka postanawia zanurkować w świat „online”, gdzie królują GIF-y, hasztagi i viralowe trendy.
W opowieść o współczesności poetka wplata również odniesienia do wody i morskich stworzeń, porównując ulice miasta do podwodnej krainy pełnej rwących prądów:
światy światów ulice ulic i miasta wielkich miast roznosi nas
od środka aortami aut rozśpiewany tramwaj pod nosami rozśpiewanych
w takt i auta płynące jak srebrne ryby strumieniami ulic (ale huki
się niosą bez aut i bez ulic) o puste miasta pełne huków i blasków
Opisy podwodnego świata stanowią metaforę szybkiego tempa życia. Nowacka zauważa, że życie we współczesnym mieście płynie jak woda. Do takiego stanu rzeczy niewątpliwie przyczyniają się nowe technologie, które umożliwiają przyspieszenie wielu codziennych czynności. To z kolei przeradza się w presję szybkiego działania. Nie trudno bowiem popaść w pułapkę myślenia, które podpowiada nam, że skoro można szybciej, to nie wypada zwalniać.
Apokalipsa i neony
W wierszach pojawiają się liczne odniesienia do apokalipsy. Można je odnaleźć m.in. w utworach takich jak Apokalipsa IRL oraz Alexa. Autorka często również gra kontrastami. W wierszu Alexa prozaiczna sytuacja, jaką jest utknięcie „na przystaniu między światłami”, zmienia się w istną katastrofę – pod koniec tekstu miasto płonie.
W wierszu Apokalipsa IRL podmiot liryczny mówi o problemie niezahamowanego postępu, do którego ludzie dążą bezrefleksyjnie, ignorując jego negatywne konsekwencje. Destrukcyjny pęd sprawia, że „maki i chabry nie rosną”, a w ich miejsce „zakwitły nowe inwestycje”. Treść utworu sugeruje, że jeśli ten wyścig nie zostanie zahamowany, to doprowadzi on do katastrofy.

Całość okraszona zostaje neonowymi kolorami, przywołującymi na myśl nocne ulice miasta po zmroku. Najczęściej pojawia się różowy i niebieski, brokat, cekiny, celofan czy kula disco. To również gra kontrastem polegająca na zestawieniu przyjaznych barw z wizją katastrofy. W wierszu pod tytułem Mechaniczne ryby owa sprzeczność zostaje dodatkowo pogłębiony poprzez zestawienie bieli i czerni:
nikt nie śpi bo chmury wchodzą przez okna białe chmury
czarne niebo gwiazdy ściska czerń mechaniczne ryby
nurkują w deepfake’ach mrugają oczami zaspanego miasta
wykręcają gały pogaszonych ulic live’y lecą z opóźnieniem
dożynki serca marzeń dożynki pomyślcie że to ostatnie lato świata
Gra kontrastem służy wzmocnieniu przekazu – na tle beztroskich kolorów i błyskotek opisywana katastrofa wyróżnia się tak bardzo, że nie sposób jej przeoczyć. Sugeruje to, że wielkie kryzysy czają się za fasadą idealnego świata. Nawet brokat i cekiny nie są jednak w stanie w pełni zakryć np. nierówności społecznych czy kryzysu klimatycznego.
Eksperymenty formalne
Brak interpunkcji oraz wielkich liter to zamierzony zabieg, który koresponduje z treścią wierszy – tekst płynie tak jak życie we współczesnym mieście. W publikacji widoczna jest również inspiracja futuryzmem, w którego duchu tworzył cytowany na wstępie tomiku Jasieński. Poeta w swoich tekstach często eksperymentował z normami językowymi. Nowacka podchodzi jednak do futurystycznej tradycji w nowy, XXI-wieczny sposób, uaktualniając jej przekaz.

W wielu utworach odnaleźć można epifory i anafory, które służą rytmizacji tekstu. Współgra to z opisywanym rytmicznym życiem miasta. Pojawiają się także uosobienia (np. „zegarki maszerują sznurem”), które nadają przedmiotom cechy ludzkie, tworząc wizję świata, w którym rozmywa się granica między człowiekiem a technologią.
Na jednej ze stron poetka zamieściła intrygujący utwór zatytułowany Ballada:
nikt nie pamięta już jak to dawniej bywało
gdyż już nie ma człowieka tylko maszynowe ciało
Został on opatrzony następującym przypisem: „Wiersz powstał w oparciu o komendę wydaną chatowi GPT: «napisz balladę o tym, że sztuczna inteligencja zastąpiła ludzi w pracy». Resztę trzeba było usunąć”. Tekst ma znaczenie symboliczne. Autorka stawia w ten sposób pytanie o przyszłość literatury w erze sztucznej inteligencji. To również eksperyment formalny, prowokujący do refleksji nad sposobem definiowania utworu oraz autorstwa. Przypuszczam bowiem, że zdania na temat tego, czy Balladę określić można prawdziwym wierszem, będą podzielone.
Podsumowanie
Saros to poezja awangardowa, pełna surrealistycznych opisów, w której wyraźnie widać inspiracje futuryzmem, przestrzenią miejską oraz cyfryzacją. Wiersze są treściwe, intertekstualne i stanowią wymagającą lekturę. Jednocześnie są to teksty bardzo bliskie współczesnemu odbiorcy, ze względu na obecność odniesień do wirtualnego świata oraz poruszanie problemów współczesności.
Jako mieszkanka dużego miasta w opisach miejskiego życia niejednokrotnie dostrzegłam odbicie własnych doświadczeń. Ta lektura okazała się więc dla mnie metaforą namacalnej rzeczywistości. Myślę, że bez przeszkód można stwierdzić, iż autorce udało się stworzyć poezję na miarę współczesnych czasów – taką, która stawia ważne pytania o to, dokąd zmierzamy w świecie zdominowanym i kształtowanym przez technologię.
Fot. nagłówka: Maria Stanisławska/Gazeta Kongresy
O autorze
Absolwentka twórczego pisania i edytorstwa na Wydziale Filologicznym UWr. Studentka publikowania cyfrowego i sieciowego na Wydziale Komunikacji Społecznej i Mediów UWr. Uwielbia sztukę filmową, literaturę oraz długie spacery.


