Przejdź do treści

Kryzys bezpieczeństwa w Pakistanie – kto stoi za ostatnim atakiem?

Ali Muhammad\ Unsplash

24 listopada 2025 roku w Peszawarze, mieście położonym w północno-zachodnim Pakistanie, doszło do kolejnego tragicznego zamachu terrorystycznego.

Celem ataku była Kwatera Główna Federalnej Żandarmerii. Trzech napastników – w tym dwóch zamachowców samobójców – zdetonowało ładunki wybuchowe przy głównym wejściu do kompleksu, po czym próbowało wedrzeć się do środka. W wyniku ataku zginęło trzech funkcjonariuszy Żandarmerii, a co najmniej pięć kolejnych osób zostało rannych.

Pakistan od lat zmaga się zarówno z terroryzmem wewnętrznym, jak i zewnętrznym, co czyni go jednym z najbardziej niestabilnych państw regionu.

Ostatnie miesiące dodatkowo podniosły poziom napięcia. Po serii ataków terrorystycznych w Indiach i krótkiej wymianie ognia na granicy premier Indii Narendra Modi zagroził rozpoczęciem pełnoskalowej wojny przeciwko Pakistanowi.

Atak w Peszawarze stanowi przykład terroryzmu wewnętrznego, odróżniającego się od działań ugrupowań, takich jak Lashkar-e-Taiba czy Jaish-e-Mohammed, które koncentrują się przede wszystkim na walce o kontrolę nad Kaszmirem i prowadzeniu operacji przeciwko Indiom. W przypadku Peszawaru sprawcy dążyli do podważenia władzy w Islamabadzie oraz do narzucenia państwu bardziej radykalnej, fundamentalistycznej interpretacji prawa szariatu.

Początkowo żadna organizacja terrorystyczna nie przyznała się do odpowiedzialności za zamach. Obecnie – jak informują Al Jazeera i CNN – wiadomo, że za atakiem stoi Jamaat-ul-Ahrar (JuA), frakcja rozłamowa Tehrik-e-Taliban Pakistan (TTP). Od 2020 roku JuA ponownie działa pod szyldem TTP, zachowując jednak względną autonomię operacyjną.

Zarówno główne struktury TTP, jak i odpowiedzialna za ostatni atak frakcja JuA, utrzymują bliskie relacje z talibami afgańskimi. Po wycofaniu sił amerykańskich z Afganistanu w 2021 roku władze w Kabulu były wielokrotnie oskarżane o udzielanie TTP schronienia, umożliwianie im swobodnego przemieszczania się w strefie przygranicznej oraz zapewnianie zaplecza logistycznego do operacji przeciwko Pakistanowi. Miało to ułatwić przygotowanie serii krwawych zamachów w latach 2022–2023.

Bliskość afgańskich talibów z TTP i JuA może tłumaczyć początkową ciszę wokół odpowiedzialności za atak. Charakterystyczna dla regionu gra pozorów – obejmująca wywiady, media, władze państwowe i same ugrupowania – sprzyja rozmywaniu odpowiedzialności i celowemu opóźnianiu komunikatów. W efekcie wskazanie jednoznacznego sprawcy często staje się procesem długotrwałym i obarczonym wysokim poziomem niepewności.

Felix Mittermeier\ Unsplash
Felix Mittermeier\ Unsplash
Jeśli odpowiedzialność za atak rzeczywiście ponosi Jamaat-ul-Ahrar (JuA), może to świadczyć o stopniowym odbudowywaniu i wzmacnianiu struktur tej organizacji.

JuA od lat należy do najbrutalniejszych ugrupowań działających na terytorium Pakistanu. Po oderwaniu się od głównego TTP w 2014 roku frakcja przeprowadziła serię krwawych zamachów. Pierwszy z nich, wykonany został w odwecie za operacje armii pakistańskiej w Północnym Waziristanie i pochłonął ponad 60 ofiar.

Kolejne działania JuA cechowała rosnąca intensywność i symboliczny wymiar:

  • 7 marca 2016 r. doszło do samobójczego zamachu na sąd rejonowy w Szbkadarze,
  • W Niedzielę Wielkanocną 2016 r. JuA uderzyła w zgromadzenie chrześcijan świętujących w parku Gulshan-e-Iqbal w Lahore,
  • W 2017 r. przeprowadzono atak na pokojowy protest medyków.

Po okresie względnej ciszy organizacja w 2020 roku ponownie weszła w struktury TTP. Łącznie w wymienionych wyżej zamachach śmierć poniosło około 160 osób.

Poważnym ciosem dla frakcji było zabicie jej lidera, Omara Khalida Khorasaniego, w zamachu bombowym na terytorium Afganistanu – prawdopodobnie przeprowadzonym przez pakistański wywiad. Choć wydarzenie to chwilowo osłabiło JuA, już niespełna pół roku później organizacja dokonała brutalnego odwetu. Celem stał się meczet Police Lines w Peszawarze, gdzie w samobójczym ataku zginęło ponad sto osób, głównie policjantów. Był to jeden z najtragiczniejszych zamachów w historii miasta.

Ostatni atak można interpretować jako kontynuację tej strategii odwetu. Warto zwrócić uwagę zarówno na dobór celów – budynki administracji państwowej i służb bezpieczeństwa – jak i na logistyczne zdolności napastników. Pakistan, pomimo rozbudowanych mechanizmów antyterrorystycznych, zmaga się z dużą liczbą aktywnych struktur dżihadystycznych. Dzięki wsparciu udzielanemu TTP przez talibów afgańskich oraz utrzymującej się w regionie siatce powiązań z bojownikami powiązanymi z ISIS, organizacje te pozostają zdolne do odbudowy potencjału i prowadzenia kolejnych krwawych operacji.

fot. nagłówka: Ali Muhammad\ Unsplash

O autorze

Student kierunku Stosunki Międzynarodowe. Głównie zajmują mnie sprawy Afryki i Bliskiego Wschodu- pewnie z sentymentu do pierwszych przeczytanych reportaży. Na pół etatu muzyk w zespole “Powolno”. Te powolniejsze dni spędzam przy dobrej książce i z najbliższymi.