Przejdź do treści

Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90. – relacja z wystawy

Znajdujące się przy ul. Ruskiej 46 Studio BWA Wrocław to galeria sztuki współczesnej, która od lat odgrywa ważną rolę na kulturalnej mapie miasta. Organizowane są tam wystawy, prezentujące zarówno sztukę nową, jak i tę sprzed lat. Znajdziemy tam także wygodną przestrzeń co-workingową. Obecnie w studio podziwiać można wystawę Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90. Została ona otwarta 6 marca i potrwa do 17 maja. Jest to projekt poświęcony jednemu z najciekawszych zjawisk w historii lokalnej kultury.

Kim byli wrocławscy twórcy niezależni?

Na początku lat 90. XX wieku zaczęła się kształtować nowa, niezależna kultura ściśle związana z Wrocławiem. Tworzyli ją artyści działający poza oficjalnym obiegiem – muzycy, performerzy, twórcy wizualni i organizatorzy wydarzeń, działający w swobodnych i często prowizorycznych warunkach. Ważne było dla nich tworzenie na własnych zasadach, dlatego nie wiązali się z żadną galerią czy inną instytucją kultury. Artyści wizualni malowali ulice oraz dekorowali opuszczone budynki (tzw. skłoty). Wyłoniła się w tamtym czasie także scena muzyczna, reprezentowana m.in. przez zespoły Kormorany, Funny Hippos oraz Serpent Beat.

Co można zobaczyć na wystawie?

Na wystawę składają się różnorodne materiały archiwalne, związane z działalnością wspomnianych wyżej twórców. Są to fotografie, nagrania wideo, plakaty i ulotki dokumentujące działalność artystyczną lat 90. Nagrania z koncertów odtwarzane są na kilku projektorach i co ciekawe jeden z nich umieszczono w specjalnie zaaranżowanej sali kinowej. Z kolei na starym, kineskopowym telewizorze oglądać można nagrania z wystaw organizowanych w tamtym czasie.

Osobiście najbardziej zaintrygowało mnie stanowisko poświęcone kasetom, które w latach 90. były jednym z głównych sposobów obiegu muzyki. Kasety kopiowano, przekazywano z rąk do rąk, nagrywano na nich utwory, a także rejestrowano koncerty. Odwiedzający wystawę mają możliwość „pobawić” się magnetofonem, wkładając do niego kasety i odtwarzając muzykę – w dzisiejszych czasach to naprawdę rzadka okazja.

Fot. Maria Stanisławska / Gazeta Kongresy

Kontekst historyczny

Fenomen wrocławskiej sceny niezależnej lat 90. nie był przypadkowy, lecz wynikał z szerszych przemian społecznych i politycznych zachodzących w Polsce po 1989 roku. Transformacja ustrojowa zburzyła funkcjonujące do tej pory struktury, tworząc nowe możliwości i sprzyjając oddolnym inicjatywom artystycznym.

Nic więc dziwnego, że wrocławscy twórcy postanowili w tym czasie działać poza instytucjami i tworzyć na własnych zasadach. Brak dostępu do profesjonalnych narzędzi czy oficjalnych kanałów dystrybucji niewątpliwie wymuszał na nich kreatywność. Wszystkie te czynniki doprowadziły ostatecznie do powstania alternatywnego obiegu kultury. To właśnie w takich warunkach narodziła się wrocławska scena niezależna, która, pomimo swojego nieformalnego charakteru, realnie wpłynęła na rozwój lokalnej kultury.

Fot. Maria Stanisławska / Gazeta Kongresy

Podsumowanie

Wystawa skłania do refleksji nad tym, jak bardzo zmieniły się warunki tworzenia i odbioru kultury. W latach 90. spotkania artystyczne najczęściej odbywały się na żywo, a sztukę utrwalano na fizycznych nośnikach. Dziś główną rolę w odbiorze kultury pełni internet, który z jednej strony ułatwia dostęp do twórczości, a z drugiej – zmienia sposób jej odbioru, zwiększając dystans między twórcą a odbiorcą. Scena z miasta. Wrocław niezależny lat 90. to wystawa, którą zdecydowanie warto odwiedzić i, dzięki interaktywnym stanowiskom, przenieść się na chwilę do tamtych lat.

Fot. nagłówka: Maria Stanisławska / Gazeta Kongresy

Źródło:

Studio BWA Wrocław – BWA Wrocław

O autorze

Absolwentka twórczego pisania i edytorstwa na Wydziale Filologicznym UWr. Studentka publikowania cyfrowego i sieciowego na Wydziale Komunikacji Społecznej i Mediów UWr. Uwielbia sztukę filmową, literaturę oraz długie spacery.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *