26 grudnia 2025 roku Izrael – jako pierwsze państwo członkowskie Organizacji Narodów Zjednoczonych – oficjalnie uznał państwowość Somalilandu, jednego z najgorętszych punktów zapalnych w całej Afryce.
Historia Somalilandu
Somaliland jest państwem nieuznawanym przez społeczność międzynarodową, a jego status prawny stanowi ciekawy precedens w prawie międzynarodowym.
Po odzyskaniu niepodległości z rąk zarządców brytyjskich 26 czerwca 1960 roku, Hargejsa cieszyła się sześciodniowym uznaniem międzynarodowym w granicach dawnego brytyjskiego Somalilandu. Uznanie granic sukcesora protektoratu brytyjskiego opierało się na XIX-wiecznych traktatach podpisanych przez Imperium Brytyjskie z Etiopią, dzisiejszym Dżibuti (pod zarządem Francji) oraz włoskim Somalilandem.
Niepodległości Somalilandu nie zakończyła agresja innego państwa czy wojna domowa. Już 1 lipca 1960 roku, pod wpływem ideologii panafrykanizmu, nkrumachizmu i pansomalijskiego entuzjazmu, sukcesor protektoratu brytyjskiego (dzisiejszy nieuznawany Somaliland) zdecydował się na dobrowolną unię z dawnym Somalilandem włoskim, tworząc Republikę Somalii.
Marzenia o silnej unii, na którą zgodziły się oba państwa, szybko okazały się jedynie naiwnym przejawem entuzjazmu. Były Somaliland brytyjski szybko przekonał się o jednostronności całego przedsięwzięcia. Niemal natychmiast został on zmarginalizowany do roli pachołka dla władzy skonsolidowanej wokół Mogadiszu – niegdyś głównego ośrodka administracyjnego włoskiego protektoratu, a po zjednoczeniu dwóch państw – stolicy Republiki Somalii.
Nastroje na północy Republiki Somalii – przede wszystkim na ziemiach dawnego brytyjskiego protektoratu – drastycznie się pogorszyły. W 1969 roku w Republice Somalii zapanował wojskowy reżim pod dyktaturą Siada Barre. Opór północy stale rósł, co doprowadziło do utworzenia ruchu Somali National Movement w 1981 roku. W odpowiedzi i z obawy przed secesją północy wojska Siada Barre rozpoczęły bombardowania własnego kraju.
Lata 1987–1989 to okres ludobójstwa przeprowadzonego przez reżim Siada Barre. Bombardowania miast najsilniej dotknęły Berberę oraz stolicę dzisiejszego Somalilandu – Hargejsę. Przez zbrodniczą ofensywę Siada Barre życie straciło od 50 do 200 tysięcy cywilów. Zrujnowana Hargejsa została określona jako „Drezno Afryki”. Ponad 90% infrastruktury legło w gruzach.
W 1991 roku reżim Siada Barre upadł. Nie stanowiło to jednak impulsu do nagłego rozwoju i instytucjonalnych zmian w Republice Somalii. Kraj pogrążył się w kryzysie, który trwa tam aż do dziś. W odpowiedzi na chaos, który zapanował w kraju, dzisiejszy Somaliland powziął kroki mające na celu przywrócenie niepodległości. W maju 1991 roku, na konferencji w Burao, starszyzna plemienna oraz liderzy Somali National Movement proklamowali niepodległość w granicach z 1960 roku.

Późniejsze wydarzenia stanowią precedens w prawie międzynarodowym. W zgodzie z literą prawa Somaliland nie narusza zasady nienaruszalności kolonialnych granic, stanowiącej podstawę prawną Organizacji Jedności Afrykańskiej i współczesnej Unii Afrykańskiej. Na rzecz budowy Republiki Somalii scedował on swoją suwerenność i zawarł traktaty tworzące Republikę z włoskim Somalilandem. Natomiast późniejsze wydarzenia technicznie nie były secesją, która jest zabroniona w myśl traktatów założycielskich OJA i UA. Były one wypowiedzeniem traktatów założycielskich Republiki Somalii. Tym samym przywrócenie państwowości Somalilandu można uznać za sukcesora istniejącego przez 6 dni w 1960 roku państwa. Interpretacja ta jest jednak negowana przez Unię Afrykańską oraz społeczność międzynarodową. Uważają one odłączenie Somalilandu od Republiki Somalii za secesję.
Dzisiejszy Somaliland i Republika Somalii
Somaliland w odbudowie struktur zarządzania państwem posłużył się hierarchią wynikającą z istnienia tam tradycyjnych uwarunkowań i sojuszy międzyplemiennych. Powołano specjalne ciało – Izbę Starszych (Guurti), która do dziś z sukcesem pilnuje pokoju między klanami.
W 2001 roku wyniki przeprowadzonego referendum wskazały 97% poparcia dla niepodległości Somalilandu od Republiki Somalii. W kraju wprowadzono system wielopartyjny. Przeprowadzono szereg pokojowych i uczciwych wyborów prezydenckich oraz parlamentarnych. Nieuznane przez społeczność międzynarodową państwo szybko prześcignęło w rozwoju Republikę Somalii, mimo braku wsparcia ze strony organizacji międzynarodowych.

Zestawienie demokratycznego i sprawnie zarządzanego Somalilandu z niestabilną Republiką Somalii pokazuje hipokryzję państw demokratycznych i organizacji międzynarodowych. Uznana przez społeczność międzynarodową Republika Somalii jest państwem na skraju upadku. 1/4 populacji żyje w skrajnym niedożywieniu, poniżej progu granicy ubóstwa.
W marcu 2026 roku parlament w Mogadiszu przegłosował poprawki do konstytucji, które pozwoliły na wydłużenie kadencji obecnie panującego Hassana Sheika Mohamuda. W odpowiedzi kluczowe regiony kraju, takie jak Puntland i Jubaland, oskarżyły prezydenta o zamach stanu i pogwałcenie konstytucji. Puntland de facto ogłosił secesję od Republiki Somalii. W połowie marca doszło również do starć między wojskiem a oddziałami lojalnymi wobec lidera prowincji South West.
Na chaosie u szczytów władzy w Mogadiszu zyskują organizacje terrorystyczne – powiązane z Al-Kaidą Al-Shabaab oraz będąca gałęzią Państwa Islamskiego IS-Somalia. Al-Shabaab kontroluje obecnie 30% kraju – głównie obszary wiejskie. Grupa skutecznie blokuje drogi dojazdowe do stolicy, ściągając podatki nawet od największych somalijskich firm. Ostatnie samobójcze zamachy w centrum Mogadiszu jeszcze mocniej zaakcentowały znaczenie grupy. Dodatkowo w regionie Puntland doszło do brutalnych starć z wrogą dla Al-Shabaab IS-Somalia. Przy ofensywie wsparcia z powietrza udzieliły wojska Stanów Zjednoczonych i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Należy również wspomnieć o znanym z mediów fenomenie piratów somalijskich. Te niezależne grupy plemienne specjalizują się w napadach na statki płynące po wodach Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej w celu pobierania okupu. Mimo braku początkowych powiązań Al-Shabaab z piratami, obecnie możemy mówić o ich strategicznym partnerstwie. Al-Shabaab zapewnia piratom bezpieczne przystanie na kontrolowanych przez organizację wybrzeżach. W zamian piraci przekazują do 30% zysków z okupu. Pomagają oni również w przemycie broni oraz ludzi przez Zatokę Adeńską. Dodatkowo w 2025 roku udowodniono wsparcie w postaci broni, udzielane Al-Shabaab przez Huti z Jemenu. W tym kontekście piraci somalijscy byli pośrednikami między tymi grupami.

Sojusznicy Somalilandu
Uznanie Somalilandu jest uzależnione od interesów strategicznych zagranicznych partnerów Republiki Somalii, jak i od obaw przed konsekwencjami uznania tego państwa dla prawa międzynarodowego. Jednocześnie Somaliland posiada tylko dwóch sojuszników – Etiopię i Izrael.
Etiopia jest prężnie rozwijającym się krajem. Największym problemem Addis Abeby jest brak własnego portu. Nadzieją na rozwiązanie tego problemu jest możliwość udostępnienia przez Somaliland przybrzeżnego miasta Berbera, z możliwością stworzenia tam portu. Dodatkowo, zgodnie z umową z 2024 roku, Etiopia buduje bazę marynarki wojennej w mieście Lughaya. Addis Abeba jako pierwsza otworzyła swoją ambasadę w Hargejsie. Jednocześnie jej uznanie dla niepodległości Somalilandu pozostaje nieoficjalne.
Izrael – państwo, które jako pierwsze oficjalnie uznało niepodległość Hargejsy – widzi w kraju możliwość kontroli nad jemeńskimi Huti. Wybudowanie bazy wojskowej w Somalilandzie pozwala na skrócenie dystansu do 300 kilometrów. Dodatkowym plusem byłoby zapewnienie większej kontroli na Morzu Czerwonym.
Przeciwnicy Somalilandu
Turcja jest głównym gwarantem interesów Republiki Somalii, co za tym idzie – głównym przeciwnikiem uznania niepodległości Somalilandu. Ankara posiada w Mogadiszu swoją największą bazę wojskową. Bilateralne umowy między partnerami gwarantują ponadto patrole somalijskich wód terytorialnych przez turecką marynarkę.
Stosunkowo nowym graczem w regionie jest Egipt. Jego uwagę na konflikt w Rogu Afryki zwrócił spór z Etiopią o Wielką Tamę Odrodzenia na Nilu. Wspierając Somalię poprzez dostawy broni i wywiad wojskowy, Kair chce uniemożliwić Etiopii wybudowanie portu w Somalilandzie.

Mieszankę dopełnia rywalizujący ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (inwestującymi w Somalilandzie) Katar. Finansuje on władzę w Mogadiszu, widząc w niej jedynego gwaranta stabilności. Dodatkowo, jak wyżej wspomniałem – oprócz cynicznych interesów – znaczenie ma również kondycja prawa międzynarodowego, przynajmniej w wizji niektórych państw. Doskonałym przykładem są Chiny, które widzą w uznaniu Somalilandu niebezpieczny precedens dla całkowitego uznania Tajwanu. Pekin skutecznie blokuje wszystkie rozmowy o Somalilandzie w Radzie Bezpieczeństwa.
Dylemat leży również po stronie Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. USA obawiają się rozłamu Republiki Somalii ze względu na utrudnioną walkę z terroryzmem. Razem z Unią Europejską podnoszą one również problem secesji państwa bez zgody państwa macierzystego, co znowu stanowiłoby precedens dla prawa międzynarodowego.
Podsumowując – Somaliland i Republika Somalii, z całą linią sojuszy i przeciwstawnych interesów wielkich graczy, a dodatkowo ze swoim skomplikowaniem etnicznym i wyznaniowym (na wspomnienie o czym nie było w tym artykule miejsca), stanowią miejsce, w którym w każdym momencie może wybuchnąć regionalny konflikt. Pozostają one jednym z najgorętszych punktów zapalnych na mapie świata.
fot.nagłówka – aboodi vesakaran\Unsplash
O autorze
Student kierunku Stosunki Międzynarodowe. Głównie zajmują mnie sprawy Afryki i Bliskiego Wschodu- pewnie z sentymentu do pierwszych przeczytanych reportaży. Na pół etatu muzyk w zespole “Powolno”. Te powolniejsze dni spędzam przy dobrej książce i z najbliższymi.


