Przejdź do treści

Posłuchaj to do Ciebie – Kult Klasyczny

Dyskografię Kultu lubię dzielić na trzy „epoki” – klasyczną (od początków zespołu do Your Eyes), przejściową (Tata Kazika – Poligono Inudstrial) i współczesną (od Hurra! po dopiero rok temu wydaną Ostatnią Płytę). Trzeba przyznać – Kult jako zespół jest najbardziej znany z epoki klasycznej, a Posłuchaj to do Ciebie jest albumem najlepiej przedstawiającym tę właśnie epokę.
Jednak zanim przejdziemy do właściwego albumu, trochę historii. Kult powstał w roku 1982 po niezbyt udanych karierach zespołów  „Poland” i  „Novelty Poland”, w składzie Kazik Staszewski, Piotr Wieteska, Tadeusz Bagan, Dariusz Gierszewski. W lipcu tego samego roku zagrali swój pierwszy koncert, na który sprzedało się zawrotne 14 biletów. W roku 1987, kiedy doszło do premiery Posłuchaj to do Ciebie, grupa miała już na koncie debiutancki album nazwany, a jakże oryginalnie – Kult. Poniższy artykuł dotyczy jednak reedycji w formacie CD wydanej w roku 1992, dzięki której do albumu zalicza się utwory odrzucone przez cenzurę.

Posłuchaj to do Ciebie - Kult | Muzyka Sklep EMPIK.COM

Okładka albumu

Posłuchaj to do Ciebie można znaleźć wszystkie elementy, które czynią Kult, cóż – Kultem. Mocne teksty, śpiewane przez jeszcze młody i wyższy niż znany nam dzisiaj głos Kazika, idealnie ilustrują scenę alternatywnego rocka w czasach PRL-u, charakterystyczne dźwięki klawiszy i instrumentów dętych. Od pierwszych „oj-joj-joj-jo” i szybko śpiewanych słów Piosenki Młodych Wioślarzy słuchacze zapoznani z muzyką polską, będą w stanie rozpoznać i stwierdzić „tak, to ewidentnie Kult”. Na płycie nagrane są utwory wręcz – o ironio! – kultowe. Mowa tu o, chociażby Do Ani piosence o tekście wyjętym wprost z klasycznych, trochę stereotypowych miłosnych utworów i głównie wolnej melodii. Są dwa momenty, gdzie przechodzi to w kawałek porządnego, alternatywnego rocka. Polska, żartobliwie zapowiadana przez Staszewskiego na koncertach słowami „do hymnu”, która jest swojego rodzaju portretem naszej pięknej ojczyzny („zarzygane chodniki” o niedzielnym poranku czy wizyty na dworcu po zmroku, gdzie jest tak brzydko i odrzucająco, że wręcz „oczy pękają”). Można usłyszeć nazywający się w wydaniu pierwszym Na całym świecie źle się dzieje, koledzy, utwór znany szerzej pod nazwą z reedycji płyty pod tytułem Wódka. Piosenka o tym wyjątkowo patriotycznym tytule mówi o ludziach produkujących sam alkohol i ich, a przynajmniej według Kazika, autora tekstu, niecnych zamiarach („bo im tylko o to chodzi, abyś sam sobie szkodził, abyś sam nie mógł myśleć, abyś sam nie mógł chodzić”). Od razu potem z naszych głośników wydobywają się niemożliwe do pomylenia dźwięki Hej, czy nie wiecie, piosenka, która, przynajmniej według mnie, jest doskonałym opisem woli do walki i postawy buntowniczej całego narodu polskiego – rządacy, jak śpiewa Staszewski, nie wiedzą, że „nie ich władza na świecie”.

Ze znanych przez wielu utworów to na dobrą sprawę wszystko, jest jednak parę utworów, które uważam za godne uwagi, a które nie są zbyt często wspominane. Mowa tu o, chociażby Pilotach, zawierającym świetne melodie grane na instrumentach dętych. Podobnie prezentuje się Babilon, uderzający w kościół katolicki oraz chciwość i hipokryzję polskiego kleru. Bardzo podoba mi się Post, który ma niezwykle porządną, łatwo wpadającą w ucho melodię. Niezła jest Totalna stabilizacja, która przemawia bardziej samą muzyką, niżeli słowami. Umarł mój wróg jest, wyróżniającym się swoim nieco wolniejszym tempem, utworem ze znakomitym basem w wykonaniu Ireneusza Wereńskiego, lecz zaraz potem słyszymy Elektryczne nożyce o trochę powtarzalnym tekście, lecz bardzo wesołej melodii. Warto wspomnieć również o ostatnim na liście kawałków (Gdziekolwiek idę) Z Tobą Chcę Iść, utworze o tekście śpiewanym w języku angielskim (chociaż jest to po prostu powtórzony kilka razy tytuł samej piosenki). A poza tym? Cóż, Taniec Wielki jest nieco według mnie przekombinowany, tempo Kultu jest trochę zbyt powolne jak na moje gusta, sekcja instrumentów dętych w Narodzonych na nowo wydaje się jakoby bez pomysłu na siebie, a Spokojnie Rozmyślania wychowanka szybko odchodzą w niepamięć.

KULT - Białystok 1987 LIVE / KONCERT - YouTube

Członkowie zespołu. Od roku 1987 szeregi grupy zwiększyły się o cztery osoby.

Jak więc prezentuje się Posłuchaj to do Ciebie jako całokształt? Według mnie, o ile znajdują się tutaj utwory troszeczkę gorsze, wciąż są one niczego sobie i nie uznałbym ich za złe piosenki – co najwyżej trochę niedopracowane. Są jednak na płycie nagrane utwory dobre i znakomite, które bardzo podnoszą jakość finalnego produktu i zatrzymują się w pamięci na długo – zanim nie zauważymy, będziemy je nucić przy pracy, podczas podróży autobusem czy na spacerze (sam złapałem się ostatnio wielokrotnie na podśpiewywaniu „hej, czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie”). Samą płytę oceniam na całkiem, jak sądzę, słuszne 7/10. Są to dopiero początki Kultu jako zespołu, definiowanie ich charakteru i dążenie do perfekcji – ale o tym kiedy indziej.

O autorze

Artykuły

Gdańszczanin od urodzenia, licealista, fan starych kawałków, będący na bieżąco z nowinkami motoryzacyjnymi, oraz doceniający dowcipne spojrzenie na polską scenę polityczną.