Przejdź do treści

Pierwszy polski ateista – kim był Kazimierz Łyszczyński?

Historia ateizmu, czyli poglądu odrzucającego istnienie boga bądź innej siły wyższej, sięga epoki starożytności. Już w Starożytnym Rzymie mieliśmy do czynienia z aktywnie działającym poetą i filozofem  Lukrecjuszem, którego najsłynniejszy poemat De rerum natura(łac. „O naturze rzeczy”) zawierał rewolucyjne (jak na tamte czasy) tezy o nieistnieniu życia pozagrobowego czy atomistycznej teorii budowy wszechświata, w tym samego człowieka. Z kolei w Starożytnej Grecji samo oskarżenie o rzekomą bezbożność mogło stać się przyczynkiem do stanięcia przed sądem i skazania na śmierć, czego dowodem jest słynna Obrona Sokratesa”. W kolejnych wiekach brutalne represje wobec osób niewierzących stawały się już normą, co doprowadziło w okresie średniowiecza do praktycznie całkowitego zaniku ateizmu. Jednak osoby wyznające ten światopogląd nigdy nie zniknęły i były obecne nawet w konserwatywnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Jedną z takich person była postać Kazimierza Łyszczyńskiego – pierwszego wzmiankowanego polskiego ateisty.

Szlachcic, wojownik, jezuita

Kazimierz Łyszczyński urodził się w rodzinnym majątku w Łyszczycach, na terenie obecnej Białorusi w 1634 roku. Pochodził ze średniozamożnej szlachty zasłużonej w wojnach początku XVII wieku; jego ojcem był Hieronim Łyszczyński, który pełnił funkcję sędziego grodzkiego i brzeskiego, natomiast matką Zofia z Bobińskich. W młodości, podobnie, jak swój ojciec, zaciągnął się do służby wojskowej, w której trakcie walczył w obronie Rzeczypospolitej podczas wojny polsko-szwedzkiej (w latach 1655-1657). Od 1658 roku Łyszczyński, będąc równocześnie jezuitą, studiował filozofię w Krakowie oraz w Kaliszu, a następnie teologię we Lwowie do 1666 roku.

 

Portret Kazimierza Łyszczyńskiego | Źródło: Domena Publiczna

Odejście z zakonu i kariera polityczna

Po ukończeniu wszystkich trzech kierunków studiów postanowił odejść z zakonu jezuitów. Jego nowym zajęciem stało się rozwijanie kariery samorządowej i politycznej, co doskonale mu się udawało. Już w 1669 roku objął stanowisko podstolego mielnickiego, po tym, jak ojciec Hieronim został awansowany na urząd podsędka brzeskiego. Łyszczyński z placówką w Mielnie związany był do 1682 roku, w międzyczasie pisząc się jako elektor z powiatu brzeskiego Jana III Sobieskiego na sejmie elekcyjnym w 1674 roku. W latach 1682-1689 piastował z nadania szlachty oraz z kontrasygnatą samego Sobieskiego, prestiżową funkcję podsędka brzeskolitewskiego. Cieszył się on aprobatą króla, czego dowody znajdujemy w pisemnym uzasadnieniu jego wyboru przez Jana III Sobieskiego na urząd podsędka w 1682 roku:

Od młodych lat służył w wojsku koronnym w chorągwi Jana Sapiehy, a następnie w wojskach litewskich pod księciem podkanclerzym Wielkiego Księstwa Litewskiego, biorąc udział w wojnie z najazdem moskiewskim, szwedzkim i węgierskim.

Dzieło życia i proces o ateizm

Jak się okazuje, Kazimierz Łyszczyński już od 1674 roku pisał w tajemnicy dzieło De non existentia Dei” (łac. O nieistnieniu Boga”). Zdaniem historyków, był to pierwszy polski traktat filozoficzny traktujący o religii z perspektywy ateisty. Niestety, do współczesnych czasów nie zachowała się większość jego zapisów, gdyż jedyny egzemplarz dzieła został spalony na chwilę przed egzekucją Łyszczyńskiego. Mamy dostęp wyłącznie do nielicznych fragmentów cytowanych jako dowód podczas jego procesu. Wiemy na pewno, że esej liczył 265 kart i kończył się stwierdzeniem: Ergo non est Deus” (pol. A zatem Boga nie ma”). Z kolei inny z zachowanych wersów brzmiał: Człowiek jest twórcą Boga, a Bóg jest tworem i dziełem człowieka”.

„Relacja o uwięzieniu, przebiegu rozprawy sądowej, wyroku i egzekucji skazanego za ateizm Kazimierza Łyszczyńskiego” z 1689 r. | Źródło: Archiwum Narodowe

To właśnie przedstawione powyżej tezy podsędka brzeskolitewskiego stały się głównymi dowodami w trakcie słynnego procesu przed Komisją Sejmową na Sejmie Nadzwyczajnym w Warszawie z roku 1689, pod laską Stanisława Szczuki. Z kolei przyczynkiem do podjęcia interwencji ze strony organów państwa stało się wykradnięcie rękopisu traktatu Łyszczyńskiego przez jego sąsiada Jana Kazimierza Brzoskę, który – nie chcąc zwrócić mu pożyczki – przekazał sądowi wykradziony oryginał De non existentia Dei”.

Egzekucja na Łyszczyńskim

W wyniku półrocznego procesu Komisji Sejmowej Kazimierz Łyszczyński został początkowo skazany na spalenie na stosie, jednak król przychylił się do jego ostatniej prośby, jaką była chęć zamiany kary na ścięcie głowy przy użyciu miecza. Ostatecznie wyrok na pierwszym polskim ateiście został wykonany przed południem na Rynku Starego Miasta w Warszawie 30 marca 1689 roku, gdzie kat ściął Łyszczyńskiemu głowę. Po egzekucji jego ciało wywieziono poza mury miasta i spalono. Co ciekawe, wyrok był uznawany przez ówczesną szlachtę za drakoński, a sam papież Innocenty IX wysłał list do Jana III Sobieskiego, w którym wyraził oburzenie z powodu jego formy.

Upamiętnienie pierwszego polskiego ateisty

Kazimierz Łyszczyński nie doczekał się do tej pory własnego grobu, a zgodnie z relacjami z egzekucji po spaleniu ciała, jego prochy zostały wystrzelone z armaty. Jedyną jak do tej pory, fizyczną formą upamiętnienia jego postaci, jest symboliczny głaz Szczytnikach Małych na Białorusi, w pobliżu rodzinnych Łyszczyc. Od wielu lat polscy ateiści domagają się z kolei jakiejkolwiek formy oficjalnego upamiętnienia przez państwo swojego patrona, chociażby w postaci nadania jego imienia ulicy, skwerowi czy szkole. Za to istnieje w naszym kraju ateistyczna Fundacja im. Kazimierza Łyszczyńskiego oraz zawieszona już Internetowa Lista Ateistów i Agnostyków, której jest patronem.

W celu podtrzymania pamięci o pierwszym polskim ateiście Koalicja Ateistyczna organizuje corocznie w dzień śmierci Łyszczyńskiego inscenizację jego egzekucji jako wydarzenie finałowe warszawskiego Marszu Ateistów. Pomysłodawcą całej akcji było Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Do obchodów święta ateistów zapraszane są znane postacie świata nauki i polityki, które wcielają się w trakcie uroczystości w postać Kazimierza Łyszczyńskiego. Podczas ostatniego Marszu w rolę pierwszego polskiego ateisty wcielił się Robert Biedroń. Nieoficjalnym dniem ateistów stał się 30 marca, czyli dzień, w którym dokonano egzekucji Łyszczyńskiego.

Bibliografia:

https://en.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_%C5%81yszczy%C5%84ski

https://pl.wikipedia.org/wiki/O_nieistnieniu_Boga

https://oko.press/ateista-ktory-zapalal-swiatlo-rozumu-dzis-jak-nigdy-jest-potrzebna-pamiec-o-lyszczynskim/

https://instytut-marksa.org/relacja-z-marszu-ateistow-2021/

O autorze

Artykuły

Uczeń IV LO w Krakowie, poseł na Parlament Młodych RP III i IV kadencji oraz laureat VIII Olimpiady Wiedzy o Mediach. Uczestnik programów Action Diplomacy SGH i Krakowska Akademia Samorządności. Wolontariusz w Zamku Królewskim na Wawelu – Państwowych Zbiorach Sztuki. Pasjonat geopolityki, geografii społeczno-gospodarczej, historii oraz seksuologii. Abstynent z wyboru.