Przejdź do treści

Dlaczego łodzianie znowu wybrali Hannę Zdanowską?

Po pogodnej majówce zaprzysiężono nową, ponownie wybraną, prezydentkę Łodzi. Dla Hanny Zdanowskiej, która rządzi miastem nieprzerwanie od 2010 roku, to trzecia wygrana z rzędu. I choć po raz kolejny głosowanie rozstrzygnęło się w pierwszej turze, rozpoczynająca się kadencja może być dla samorządowczyni najtrudniejszą.

Hanna Zdanowska objęła urząd po odwołanym w referendum Jerzym Kropiwnickim, oskarżanym o zaniedbywanie spraw lokalnych. Niezaprzeczalnym faktem jest, że za jej czasów zrealizowano wiele dużych inwestycji, między innymi renowację dworca Łódź Fabryczna czy przebudowę trasy wschód-zachód, łączącej dwa ważne osiedla – Widzew i Retkinię. Z inicjatywy prezydentki rozpoczęto rewitalizację Łodzi – w ramach programu „Mia100 kamienic” odświeżono zabytkowe budynki. Zmodernizowano najbardziej znane punkty miasta, jak fabrykanckie osiedle Księży Młyn, Stary Rynek czy kultową ulicę Włókienniczą. Miasto dobrze absorbowało środki unijne: wyremontowano ważne szlaki komunikacyjne, rozwinięto sieć dróg rowerowych i wzmocniono transport publiczny. Wzbogacono ofertę kulturalną teatrów i uatrakcyjniono propozycje muzeów. Dofinansowano budowę obiektów niezbędnych dla łódzkich drużyn sportowych – stadionów piłkarskich Widzewa i ŁKS-u, nowoczesnego toru żużlowego i kameralnej hali widowiskowej, z której najczęściej korzystają siatkarki. Mieszkańców regularnie zachęca się do aktywnego spędzania wolnego czasu – co roku odbywa się wiele festynów i plenerowych koncertów. Reprezentacyjna ulica Piotrkowska, której nadano miejskiego menedżera, po latach kryzysu spowodowanego przenoszeniem się znanych marek do galerii handlowych, znów tętni życiem. To tu w zeszłym roku hucznie obchodzono 600. urodziny Łodzi. Miasto zyskało rozpoznawalność także dzięki organizacji ciekawych imprez, na przykład Letniej Akademii Jazzu, Light Move Festival i DOZ Maratonu. Intensywna praca sprawiła, że Łódź zyskała urok, a skuteczna promocja przyciąga coraz więcej turystów – do najpopularniejszych atrakcji należy ostatnio Orientarium, które w niespełna osiem miesięcy od otwarcia odwiedziło milion osób.

Mogłoby się zatem wydawać, że prezydentura Hanny Zdanowskiej to wyłącznie zasługi, ale w beczce miodu jest kilka łyżek dziegciu. W tych samych czternastu latach w łódzkim urzędzie popełniano również błędy. Te najpoważniejsze podczas niedawnej kampanii samorządowej podkreślali pozostali pretendenci do stanowiska prezydenta miasta. Lokalne problemy często punktowali także mieszkańcy. Narzekali na stan opieszale remontowanych, dziurawych i ciągle zakorkowanych ulic. Wyrażali niezadowolenie z jakości funkcjonowania komunikacji miejskiej, wskazując na jej niepunktualność i niedofinansowanie, pomimo dwukrotnej w ostatnich latach podwyżki cen biletów. Niezrozumienie budziły trudności z dostępnością nowo oddanych miejskich mieszkań. Łodzianie jednak najbardziej byli rozżaleni tym, że magistrat nie wsłuchuje się w ich głos i realizuje politykę samorządową z pominięciem ich postulatów.

Kandydatury Zdanowskiej w tegorocznych wyborach nie poparł żaden ruch lokalny. Stowarzyszenia mieszkańców wręcz argumentowały, dlaczego prezydentka nie zasługuje na kolejną kadencję. W tym celu, szczególnie w internecie, intensywnie informowano o potknięciach samorządowczyni z Koalicji Obywatelskiej. Alarmowano o wykluczeniu komunikacyjnym Bałut, jednej z większych dzielnic Łodzi, w związku z wielomiesięcznym opóźnieniem remontu kluczowej ulicy Wojska Polskiego. Podkreślano, iż nieodpowiednia organizacja objazdów wokół drążonego pod Łodzią tunelu średnicowego powoduje, że pokonanie trzyipółkilometrowego odcinka w centrum zajmuje zwykle około godzinę. Pasażerowie regularnie publikowali zdjęcia wykolejających się sprowadzonych z Niemiec dwudziestopięcioletnich używanych tramwajów. Po tym, gdy prokuratura zapowiedziała, że zbada, czy liczone w setkach uszkodzenia samochodów są rezultatem zaniedbań Zarządu Dróg i Transportu przy utrzymaniu ulic, autor wniosku, jeden z najbardziej zaangażowanych aktywistów, ogłosił również tryumf kierowców.

W ostatnim czasie łodzianie wielokrotnie demonstrowali swój sprzeciw wobec sposobu zarządzania miastem. Sygnalizowali konieczność zmian, za każdym razem wykazując chęć dialogu i kompromisu. Mimo to prezydentka nie rozmawiała ze sfrustrowanymi mieszkańcami. Co prawda w kampanii zapraszała łodzian do dyskusji o lokalnych inwestycjach, ale podczas spotkań, nie zważając na ich pomysły, jedynie przedstawiała swoje wizje. W jej programie nie znalazło się nic nowego, a hasło wyborcze „Dalej zmieniajmy Łódź” nie niosło konkretów. Samorządowczyni nie stawiła się również na telewizyjną debatę o sprawach lokalnych, marnując tym samym doskonałą okazję do ocieplenia swojego wizerunku.

Urzędująca prezydentka nie miała groźnego rywala. Choć ruchy miejskie otwarcie poparły jedną z jej konkurentek, łodzianie głosowali na kandydatkę Koalicji Obywatelskiej. Jej przeciwnicy po prostu nie dotarli do mieszkańców ze swoimi programami. Zwycięstwo Hanna Zdanowska zawdzięcza zatem głównie swojej popularności. Po wygranych wyborach deklarowała, że jej ostatnia kadencja w roli prezydentki będzie najlepszą ze wszystkich. Jeśli Hanna Zdanowska myśli o dalszej karierze politycznej, musi jak najszybciej rozwiązać problemy miasta. Tylko wówczas zachowa uznanie łodzian i zostanie dobrze zapamiętana, a skuteczność i zaangażowanie na stanowisku będą argumentem do powierzenia jej bardziej odpowiedzialnych zadań w przyszłości.

Fot. nagłówka: Openverse

O autorze

Student stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Od podstawówki zaangażowany w działalność dziennikarską. Najchętniej pisze o polityce krajowej i międzynarodowej oraz sprawach społecznych.
W wolnych chwilach wolontariusz niosący pomoc potrzebującym.
Miłośnik komunikacji miejskiej, dobrej książki i gier planszowych.